Nasza Wspólnota nr 113 Sierpień 2007

Symbolika kolorów szat liturgicznych

Ogólne wprowadzenie do Mszału rzymskiego w VI rozdziale aż cztery punkty poświęca szatom liturgicznym. W punkcie 307 mówi: "Rozmaitość kolorów szat liturgicznych ma uzewnętrznić charakter sprawowanych misteriów wiary, a także ideę rozwoju życia chrześcijańskiego w ciągu roku liturgicznego". Dalej zaś, w obszernym punkcie 308 poleca zachować dotychczasową tradycję odnośnie do szat liturgicznych, która ma za sobą ponad tysiąc lat.
Kolory w obrzędach kultowych rożnych religii z reguły nie miały charakteru przypadkowego, lecz posiadały zazwyczaj określone znaczenie i bogatą symbolikę. Podobnie było u początków liturgii Kościoła, gdzie wprowadzenie różnych kolorów opierało się na ich wymowie symbolicznej, powszechnie znanej i przyjmowanej. Pierwsze ślady reguł liturgicznych odnoszących się do kolorów pochodzą z IX wieku. W wieku XII w Rzymie ustalił się zestaw kolorów liturgicznych. Opisał go na początku XIII wieku papież Innocenty III (zm. 1216 r.). Od tego czasu nie było większych zmian w doborze kolorów liturgicznych. Potwierdził je papież św. Pius V (zm. 1572 r.). W najnowszym, obecnie używanym Mszale Pawła VI czytamy: "Co do koloru szat liturgicznych należy zachować tradycję" (OWMRZ, p. 308).

W tradycji kościelnej każdy z kolorów miał swoją wymowę symboliczną, którą warto przypomnieć, gdyż, jak mówi Goethe: "W nauczaniu o Zbawieniu symbol staje się wyrazem nieprzerwanej więzi między Stwórcą a jego dziełem. [...] Gdy z bogactwa boskiego prawzoru wynurzają się, poszczególne obrazy, stają się one w ścisłym rozumieniu sym-bolon, połączeniem, zbitką Czasu i Wieczności. [...] Symbol jest zarazem ukryciem i objawieniem" (1987).

BIEL, niekolor lub doskonałe połączenie wszystkich kolorów widma, jest symbolem nieskażonej niewinności, czystości, doskonałości. Biel od najdawniejszych czasów odgrywała bardzo ważną rolę we wszystkich kultach. Jest to w pierwszym rzędzie maść zwierząt wyobrażających różne bóstwa. Tak na przykład byk, symbol babilońskiego bóstwa pogody Adada, był przedstawiany w białym kolorze, a do Rzymu bogowie nieba zostali wniesieni także na białych zwierzętach. W Iranie takiego koloru był Ahuru Mazda, dobry i najwyższy bóg, który miał przydomek "białego pana". Greccy kapłani nosili białe szaty, tak samo ubierali się tak zwani elekci manichejscy. Pitagoras zalecał śpiewającym święte hymny noszenie białych szat. Ze względu na powiązanie koloru białego ze wszystkim, co święte i boskie, kolor ten z czasem staje się symbolem moralnej czystości i doskonałości.
Biel oznaczała także radość i świąteczny nastrój. Przy niemożliwości zrozumienia ludzkiego życia kaznodzieja Kohelet udziela takiej rady: "W weselu więc chleb swój pożywaj. [...] Każdego czasu niech szaty twe będą białe, olejku też nigdy niech na twej głowie nie zabraknie" (Koh 9,7n). "Według przepisów Prawa Mojżeszowego wszystkie tkaniny przeznaczone do użycia w świątyni miały być lniano-białe (Wj 26,1; 27,9). Także szaty kapłana winny być wykonane ze złota, fioletowej i czerwonej purpury i karmazynu oraz kręconego bisioru (Wj 28,5), czyli lnu białego. Tiara i pas miały być wykonane tylko z białej lnianej tkaniny (Wj 28,39). W jednym z widzeń Daniela Bóg ukazuje się jako Przedwieczny, który miał na sobie szatę białą jak śnieg, a włosy na jego głowie były jakby z czystej wełny (Dn 7,9). Białego koloru była też lniana szata anioła, którego ciało było jakby z chryzolitu -złocisty z odcieniem zieleni (Dn 10,5).
Biel jako barwa niezakłóconego światła w chrześcijaństwie stała się podstawowym kolorem sakralnym. Nad Chrystusem po chrzcie w jordanie Duch Święty ukazuje się w postaci białej gołębicy. Na Górze Przemienienia oblicze Chrystusa jaśniało jak słońce, "odzienie zaś Jego stało się białe jak światło" (Mt 17,2). "Jego odzienie stało się lśniąco białe, tak jak żaden folusznik na ziemi wybielić nie zdoła" (Mk 9,3). Aniołowie obecni przy zmartwychwstaniu Pana siedzieli obok grobowca ubrani w białe szaty (J 19,12). W Apokalipsie biel jest symbolem doskonałej czystości i nieprzemijającego piękna. Ci, którzy z wielkiego ucisku wkraczają do Jerozolimy Niebieskiej, "wybielili swoje szaty we Krwi Baranka" (Ap 7,13n). Według opisu Apokalipsy, gdy się rozpoczynał uroczyście Sąd Ostateczny, "wyszło siedem aniołów odzianych w czysty lśniący len, przepasanych na piersiach złotymi pasami" (Ap 15,6). Szykujący się do ostatecznej rozprawy Chrystus Król pojawia się również na białym koniu (Ap 19,11). "Za Nim ciągną zastępy niebieskie rycerzy na białych koniach, wszyscy przyodziani w szaty lniano-białe" (Ap 19,1.4). Szaty, w których katechumeni wczesnochrześcijańscy przyjmowali chrzest, były również białe. Dopiero ósmego dnia po przyjęciu chrztu, czyli po święcie Wielkanocy, rozstawali się z tymi szatami. Dlatego ósmy dzień tego okresu nazywał się Dominica in albis (Biała Niedziela). Białe stroje dziewczynek, a obecnie także chłopców ubranych w alby przystępujących do Pierwszej Komunii Świętej oraz tego koloru suknie weselne narzeczonych mają symbolizować niewinność i dziewictwo.
W liturgii rzymskiej kolor biały obowiązuje we wszystkie święta Pańskie, z wyjątkiem okresu Męki Pańskiej, uroczystości Matki Bożej, świętych wyznawców i dziewic.

CZERWIEŃ spośród wszystkich kolorów posiadających znaczenie symboliczne uchodzi za najwcześniejszą; wywodzi się z wyobrażeń typu magicznego. U wielu ludów przedhistorycznych zmarłych pokrywano ugrem i czerwoną kredą w nadziei, że kolor symbolizujący krew i życie sam z siebie będzie w stanie przywrócić zmarłemu życie. Kolor czerwony, ze względu na jego emocjonalne oddziaływanie, był często stosowany jako środek odstraszający. Na przykład u Greków amulety zawieszano na czerwonych sznureczkach albo przymocowywano je czerwoną nicią. W Egipcie kolor czerwony wskazywał zawsze na to, co demoniczne. Był to kolor związany z władztwem Seta.
Czerwień jest wyrazem nieopanowanych żądz i popędów, takich jak nienawiść, wszelkie okrucieństwa i rozpusta. Aby ściągnąć na siebie uwagę amantów, kobiety lekkich obyczajów ubierały się na czerwono (Jr 4,30). Czerwoną kredą lub szminką malowano również bożków pogańskich (Mdr 13,14). Czerwień grzechów może być usunięta tylko czerwienią ekspiacji. Środkiem szczególnie wywabiającym ową czerwień był popiół ze spalenia "czerwonej krowy, która powinna być młoda i wolna od jakiejkolwiek skazy". "Weźmie kapłan drzewo cedrowe, hizop oraz nitki karmazynowe i rzuci to na ogień, w którym płonie krowa" (Lb 19,6). Ubarwione na czerwono szaty sponiewieranego Mesjasza (Iz 63,1-3) symbolizują śmiertelną ofiarę Chrystusa. Tarcze wojowników broniących sprawy Boga, a tępiących zło, byty też koloru czerwonego: "wojownicy w czerwień ubrani" (Na 2,4).
Apostoł Paweł, nawiązując do czerwonej krowy ze Starego Testamentu, mówi o znacznie większej skuteczności Krwi Chrystusa (Hbr 9,13n). Niewiasta zwana Babilonem, "matka nierządnic i obrzydliwości ziemi", również była odziana w purpurę i szkarłat (Ap 17,4). "Siedziała ona na bestii szkarłatnej, pełnej imion bluźnierczych" (Ap 17,3).
W rzadziej spotykanym znaczeniu kolor czerwony symbolizuje wszystko, co ma związek z piekłem. Większość symboli szatana pochodzi ze świata zwierząt o maści czerwonej, na przykład lis albo wiewiórka. Poczynając od XIV wieku, zdrajca Judasz bywa też często przedstawiany jako rudowłosy.
Z drugiej jednak strony kolor czerwony jest także symbolem bezgranicznej miłości Boga, będącej ostatecznym źródłem zarówno dzieła stworzenia, jak i Odkupienia całego świata. Bóg Ojciec jako Stworzyciel jest często przedstawiany w czerwonej szacie. Biskup Ambroży tak objaśnia kolory szat, w które jest przyodziany Niebieski Oblubieniec: biel jest symbolem majestatu Boga, a czerwień (albo róża) - Wcielenia. Czerwony kolor szat zmartwychwstałego Chrystusa na obrazie Grunewalda (podobnie jak na naszych figurach rezurekcyjnych) - to czerwień "Słońca, które nie zna zachodu" (Exsultet). Ten kolor miłości panuje w malarstwie średniowiecznym na obrazach przedstawiających Marię Magdalenę, wielką grzesznicę, ale i pokutnicę zarazem, a także na wszystkich portretach Apostoła Jana, umiłowanego ucznia Chrystusa.
W liturgii czerwony kolor szat wiąże się z Duchem Świętym, z Męką Chrystusa i wszelkim męczeństwem.

W kolorze ZIELENI dostrzegamy zwykle symbol nadziei i odrodzenia, młodości i sprawiedliwości. Jednakże zieleń symbolizuje zarówno przyrodę, życie, płodność, nadzieję, jak i bierność, zazdrość, truciznę, niedojrzałość. Symbolika chrześcijańska widzi ten kolor "w jednakowej odległości od błękitu nieba i czerwieni piekła, [...] jako barwę neutralną i pośredniczącą, uspokajającą, odświeżającą, [...] barwę kontemplacji, oczekiwania na Zmartwychwstanie" (Heinz-Mohr). Jak mówi Biblia: "Wdzięk i piękność pociągają oko, a bardziej niż jedno i drugie - świeża zieleń zasiewów" (Syr 40,22). W Apokalipsie św. Jana (4,3) tron Boga zbudowany jest z zielonego jaspisu, a otacza go szmaragdowa tęcza, symbolizująca nadzieję na miłosierdzie Sędziego podczas Sądu. Nadzieję zbawienia symbolizował często przedstawiany w kolorze zielonym krzyż (w heraldyce - krzyż biskupi).
W liturgii kolor zielony stosuje się w niedziele i dni powszednie tak zwanego okresu zwykłego w ciągu roku.

FIOLET barwa fiołków, małych, silnie pachnących kwiatów, mimo niepozornych rozmiarów będących symbolem wiosny - stanowi połączenie błękitu i czerwieni, symbolizuje tradycyjnie sferę duchowości (błękit), połączoną z witalnością (czerwień), łączy mądrość z miłością. Wiąże się z pojęciem pokuty.
W liturgii stosowany jest w Adwencie i Wielkim Poście. W dawnych obrazach Męki Pańskiej Zbawiciel odziany jest w płaszcz fioletowej barwy. Kolor fioletowy w liturgii stosowano pierwotnie zamiast czarnego, który był znakiem żałoby i pokuty. Natomiast kolor fioletowy, oprócz żałoby i pokuty, symbolizował skruchę i pokorę. Pięknie mówi o tym wiersz z księgi emblematycznej Wolta Helmhardavon Hohberga z 1675 roku:
Fiołek marcowy w gęstej murawie się kryje,
lecz miły aromat ujawnia go naszym oczom.
Tak człeka pobożnego, choć cicho na uboczu żyje,
cześć i szacunek ludzki też w końcu otoczą.
Fiolet jest też symbolem godności, stąd fiolety biskupa i wyższych duchownych.
Ostatnia reforma liturgiczna powróciła do dawnej tradycji sięgającej początków chrześcijaństwa i pozwala znowu używać koloru fioletowego zamiast czarnego. Stosuje się go zatem w liturgii żałobnej oraz, jak już wspomniano, w Adwencie i Wielkim Poście. Przepisy liturgiczne pozwalają też, jak dawniej, używać koloru różowego w niedzielę Gaudete (3. niedziela Adwentu) i w niedzielę Laetare (4. niedziela Wielkiego Postu) jako zapowiedź zbliżania się świąt wielkiej radości.

CZERŃ, drugi z dwu niekolorów, jest przeciwieństwem bieli i, podobnie jak ona, jest symbolem absolutu. Psychoanalitycy uważają ją za barwę "całkowitej nieświadomości, pogrążenia się w mroku, w żałobie, ciemności. W Europie czerń kojarzy się ujemnie. [...] Czarny człowiek, mroczny dom, ciemny wąż - ponure, pozbawione nadziei skojarzenia" (E. Aeppli). Bóstwom podziemnym składano na ołtarzu czarne zwierzęta. Jeszcze dziś uprawiający czarną magię składają w ofierze diabłu lub demonom czarne koguty i kozły. Dusze potępionych gnają na czarnych rumakach, a sam diabeł wyobrażany jest częściej w czerni niż w czerwieni. Sataniści odprawiają bluźniercze "czarne msze". Kominiarz w tradycyjnym czarnym stroju budzi najpierw obawę wskutek skojarzenia z diabłem, może jednak, jeśli wykona odpowiednie gesty, stać się osobą przynoszącą szczęście. Ponieważ czarny był kolorem diabła, ludzie o czarnej skórze budzili nieufność, dlatego dopiero w XV wieku jednego z Trzech Króli, Kacpra, symbolizującego Afrykę zaczęto przedstawiać w sztuce z czarną twarzą.
W chrześcijaństwie czerń jest kolorem skruchy, i pokuty, przeciwieństwem ziemskiego zbytku i pychy. Dlatego jest barwą strojów duchownych i, naturalną koleją rzeczy, barwą konserwatywnych, zbliżonych do Kościoła stronnictw politycznych. Czerń jako barwa żałoby i pokuty jest zarazem barwą przyszłego zmartwychwstania, podczas którego poprzez szarość rozjaśni się do bieli.
Kolory szat liturgicznych swoim wyrazem wzmacniają przeżywanie misteriów Chrystusa uobecnianych w liturgii. Kolor bowiem na swój sposób podkreśla charakter świętowania radosnego, pokutnego czy żałobnego.

Ks. Marian Cynka, Dalewo